Ból głowy nie pulsował. On tam po prostu był, jakby ktoś wylał mi beton do wnętrza czaszki. Siedziałem na spalonej trawie, próbując przypomnieć sobie, jak wygląda mój pokój. Czy ściany były niebieskie? Czy miałem plakat nad łóżkiem? Pamiętałem chłód szafy, w której się chowałem, ale reszta? Reszta była białą plamą. Mgła. Gęsta, lepka mgła, która pożarła nasze wspomnienia podczas hibernacji.
– Procedura awaryjna! – Głos Rexa był jedyną ostrą rzeczą w tym rozmytym świecie. Stał nad nami, idealnie wyprostowany. Mimo że jego kombinezon był ubrudzony sadzą, wyglądał, jakby właśnie zszedł z plakatu rekrutacyjnego. Jego oczy były jasne. Zbyt jasne. Jakby on jeden nie miał tej mgły w głowie.
Ból głowy nie pulsował. On tam po prostu był, jakby ktoś wylał mi beton do wnętrza czaszki. Siedziałem na spalonej trawie, próbując przypomnieć sobie, jak wygląda mój pokój. Czy ściany były niebieskie? Czy miałem plakat nad łóżkiem? Pamiętałem chłód szafy, w której się chowałem, ale reszta? Reszta była białą plamą. Mgła. Gęsta, lepka mgła, która pożarła nasze wspomnienia podczas hibernacji.
– Procedura awaryjna! – Głos Rexa był jedyną ostrą rzeczą w tym rozmytym świecie. Stał nad nami, idealnie wyprostowany. Mimo że jego kombinezon był ubrudzony sadzą, wyglądał, jakby właśnie zszedł z plakatu rekrutacyjnego. Jego oczy były jasne. Zbyt jasne. Jakby on jeden nie miał tej mgły w głowie.